środa, 14 maja 2014

Pierwsze wrażenie


Niektórzy rodzą się ze zdolnością do malowania. Niektórzy do śpiewania. Ja jestem inna. Odróżniam się na każdym kroku. Jestem niezauważalna...

Stałam jak kołek na środku klasy nie wiedząc co zrobić. Wszyscy, ale to WSZYSCY się na mnie patrzyli. Z oddali było słychać śmiechy i chichoty. Nawet dosłyszałam jak ktoś mówił: „Patrz, ale ona dziwna. Jakby nie z tego świata”. Strasznie się czułam.
Wreszcie weszła pani Pons wyrywając mnie z tej męki.
-Dzieci, to wasza nowa koleżanka Saszan. Mam nadzieję, że przywitacie ją z należytym szacunkiem-powiedziała pani Pons.
-Oczywiście. Będzie miała tu jak w domu!-powiedział ktoś z oddali.
-Dziękuję Pioso, mam nadzieję, że tak będzie.-powiedziała nauczycielka.- A teraz Saszan zajmij miejsce koło Loren i wyciągnij książki do algebry reszta też.
Bez namysłu wykonałam polecenie. Akurat Loren podniosła rękę żebym wiedziała gdzie siedzi.
-Cześć! Loren jestem. Miło mi poznać - powiedziała i podniosła rękę na powitanie.
-Mi również-podałam jej rękę i tak zaczęła się moja pierwsza przyjaźń w nowej szkole.
Po 45 minutach zadzwonił dzwonek i wyszłam na przerwę. Loren cały czas była przy mnie, jakby była moim aniołem stróżem.
-Tam koło toalety męskiej stoi Pioso ze soimi kolegami: Asionem, Karoki i Andre-wyjaśniła Loren.- Pioso nie jest zbytnio miły, ale da się przyzwyczaić. Asion to super kolega, Karoki najmilszy chłopak w szkole, a Andre to...-i tu urwała bo właśnie się do nas zbliżał.
-Cześć Loren! Nie przedstawisz mnie swojej koleżance?-zapytał.
-Cześć! To jest Saszan, jest tu nowa-wyjaśniła Loren.
-Miło mi poznać Saszan, ja jestem Andre.
Dech zaparł mi w piersiach. Właśnie najfajniejszy chłopak się do mnie odezwał. Czułam się jak w tej klasie, gdy stałam na środku i nie wiedziałam co mam zrobić, aby nie zostać pośmiewiskiem.
Z tej okropnej sytuacji wyciągną mnie dzwonek na lekcję. Uff jak się ucieszyłam.:)
-To na razie. Mam nadzieję że jeszcze kiedyś pogadamy Saszan -powiedział i odszedł uśmiechając się do mnie.
Kiedy odszedł na tyle daleko by mnie i Loren nie słyszeć, Loren powiedziała:
-Ale szczęściara z ciebie. Pierwszy dzień i już wyrywasz najfajniejszego chłopaka w szkole. Ale ci zazdroszczę i współczuję. Andre to chłopak Miso, a ona nie znosi, kiedy ktoś mu się spodoba, a tym kimś nie jest ona. Uwierz-powiedziała Loren i poszła ze mną do klasy.
Na lekcji dostałam liścik (nawet nie wiem od kogo):

Co? myślisz, że jak jesteś nowa to co wszystko wolno?
Mylisz się.
Trzymaj się z dala od mojej paczki
bo będzie nie dobrze z tobą!!!

Świetnie! Już mam wroga na dodatek nie wiem, kto to. Dałam list Loren, a ta powiedziała że to od Pioso. Ale skąd wiedział że rozmawiałam z Andre? Oj, coś niedobrego się dzieje. Ja to wiem.
Jagoda Mincberger VI b

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz